Ciasto migdałowo - czekoladowe.
W tym miesiącu gospodynią Weekendowej Cukierni jest Joasia.
Ponieważ lubię migdały w każdej postaci postanowiłam dołączyć i w tym miesiącu :) Ciasto jest mocno czekoladowe i mocno migdałowe, wilgotne i przepysznie pachnące :) Jeśli lubicie migdały to polecam szczerze. Joasia sugeruje, że może być podane z owocami sezonowymi, ja ze swojej strony dodałam 4 łyżki likieru wiśniowego do środka i na wierzchu ułożyłam wiśnie z likieru, posypałam migdałami i po upieczeniu oprószyłam cukrem pudrem...
Składniki:
- 225 g czekolady deserowej
- 150 g brązowego cukru (lub mniej w zależności od upodobań)- ja dałam 120 g
- 175 g masła
- 25 g zmielonych migdałów
- 3 łyżki pszennej mąki
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4-5 jajek (ja dałam 4)
- 100 g posiekanych migdałów (najlepiej obranych ze skórki) - ja użyłam migdałów w płatkach
- cukier puder
- szczypta soli
- wiśnie z likieru
- 4 łyżki likieru wiśniowego
- płatki migdałów do dekoracji
Masło roztopiłam w garnuszku, dodałam cukier i połamana czekoladę. Mieszałam, uważając żeby nie przypalić i nie doprowadzić do wrzenia, aż się wszystko połączyło. Mąkę połączyłam z proszkiem do pieczenia i mielonymi migdałami. Zmieszałam to z masą czekoladową i likierem. Wbijałam po jednym żółtku, mieszając, osobno ubiłam pianę z białek z odrobina soli. Połączyłam razem i dodałam płatki migdałów, zostawiając trochę do posypania na wierzchu. Wcisnęłam kilka wiśni i posypałam migdałami. Piekłam 45 minut w 180 stopniach. Zapach tego ciasta jest obłędny....
Po lekkim ostudzeniu posypałam delikatnie cukrem pudrem.
A teraz już ścisła dieta, aż do Świąt :)
Zabieram się za sprzątanie i dekorowanie ...
Pozdrawiam cieplutko
Monika
