strona główna

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 czerwca 2013

Truskawkowy szał i...niespodzianki :)

Pamiętam jeszcze ten smak truskawek, takich co to na polu rosną, karmione słońcem i deszczem.
Pamiętam, jak łubiankami się kupowało, jadło w kubeczku z cukrem zmieszane.
Jak na wakacjach nad morzem byłam z małymi dziećmi moimi i na plaży zajadaliśmy. 
I jak do sąsiadów chodziłam wieczorami na miseczkę truskawek ze śmietaną, zajadaliśmy, grając w scrabble wieczorami.
Tu są, owszem, ale jakoś jednak inaczej smakują...hiszpańskie, marokańskie...a tylko w sezonie te tutejsze, angielskie. Choć niestety nie są karmione słońcem, bo jego tu wciąż niedostatek, rosną w szklarniach, to jednak trochę tego smaku w nich jest. Nie dociekam czym są dokarmiane, wielkie czasem jak jabłka prawie, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)

A oto kilka moich propozycji podania:)

Podejrzane na Kwestii Smaku  tosty...pyszne...zwłaszcza ten sos, przepyszne uzupełnienie, tego prostego niby dania.



Później miała być tylko tarta z przepisu pewnej Ani... ponieważ w skład jej kremu wchodziły tylko żółtka, postanowiłam kolejny raz spróbować zrobić tort bezowy. Ku mojemu zaskoczeniu, wyszła piękna beza, więc rozpusta kilka dni temu sięgnęła zenitu :)

Tarta wyszła pyszna i tylko następnym razem muszę zrobić trochę gęstszy krem.


A te białka, dokładnie trzy, które zostały mi po zrobieniu tarty, utarłam z 3/4 szklanki cukru i jedną łyżką ostu winnego. Wyszła piękna, sztywna i błyszcząca piana. Rozsmarowałam na blaszce dwa placki i piekłam...pół godziny w ok 150 stopniach, później zmniejszyłam temperaturę i suszyłam ok 45 minut. Ponieważ troszkę zbyt mocno się przyrumieniła, wyłączyłam piekarnik i zostawiłam ją do wystygnięcia.
W międzyczasie  zrobiłam krem:
  • 1 żółtko
  • 3 łyżeczki cukru
  • 250 g serka mascarpone
  • 100 ml śmietany kremówki
Utarłam żółtko z cukrem, dodałam serek i śmietanę. Całość zmiksowałam na gładką masę. Gdy beza wystygła, posmarowałam jeden placek polową kremu, ułożyłam kawałki truskawek, przykryłam drugą bezą, rozsmarowałam pozostały krem, ułożyłam truskawki i posypałam gorzką czekolada startą na tarce.
Wyszło pysznie i szybko zniknęło...:)





 *****************


Dawno mnie tu nie było i wiele rzeczy się wydarzyło w tym czasie. Nie sposób tego ogarnąć w jednym poście :)
Jakiś czas temu pokazywałam Wam pączek amarylisa, który zdecydował się zakwitnąć  po dość długim czasie oczekiwania na jego cudny kwiat. Tak prezentował się w swej szczytowej formie ;)


Kilka dni temu przekwitł, ale długo cieszył oko swoim cudnym, wielkim kwiatem :)
A teraz mam nową niespodziankę, kaktus tak zwany, bożonarodzeniowy, potocznie nazywany grudnikiem, bo kwitnie najczęściej w grudniu właśnie...zakwitł niespodziewanie, stojąc sobie grzecznie i cichutko na parapecie w przedpokoju.


Chyba dobrze moim kwiatkom u mnie :)
Wciąż oczekuję na storczyka, który każe baaardzo długo na siebie czekać. Ale cierpliwa jestem...poczekam...może też gdzieś go schowam i zajrzę za jakiś czas ;)

Ciepłe i słoneczne dni wyciągają mnie z domu w każdą wolną chwilę. Do tego pracuję nad nowym pomysłem i czas mój naprawdę mocno ograniczony. Staram się jednak zaglądać do Was na bieżąco :) 


Pozdrawiam serdecznie,
słońca jak najwięcej życzę
i dobrych dni
Monika



wtorek, 28 maja 2013

Rabarbarowo mi...:)

Z dzieciństwa pamiętam jedynie w kompocie. Albo taki w kawałku, maczany w cukrze i zagryzany ze smakiem :)
Sama zaczęłam po niego sięgać kilka lat temu, najczęściej zastępuję nim jabłka w tradycyjnej szarlotce. Ale oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie kombinowała dalej... wiele jest przepisów, wiele możliwości, niektórzy znają od lat i robią z nim cuda. Ja dopiero raczkuje w tym temacie:)

Na Dzień Matki zrobiłam pyszną tartę :) 


Składniki :
ciasto:
  • 225 g mąki
  • 25 g migdałów mielonych
  • 140 g masła
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 jajko
  • 1-2 łyżki wody
masa:
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 200 g sera białego philadelphia
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 3 łyżki cukru z prawdziwa wanilią 
  • 1 jajko
owoce: 
rabarbar i truskawki


Zagniotłam ciasto, odłożyłam do lodówki na ok 30 minut. Rozwałkowałam, wyłożyłam na wysmarowana masłem formę do tarty. Nakłułam widelcem i zapiekłam ok 30 min w piekarniku.
Zmiksowałam razem składniki masy i wylałam na podpieczony spód, na to ułożyłam owoce. Zapiekłam ok 20 min, do zezłocenia się na wierzchu. 

Ponieważ zostało mi troszkę ciasta i owoców, wyczarowałam jeszcze takie oto cudo :)


Owoce wrzuciłam do garnuszka, podlałam odrobiną wody i dodałam troszkę cukru, poddusiłam delikatnie. Przełożyłam do naczynek i pokruszyłam na wierzch resztę kruchego ciasta. Zapiekłam ok 30 minut w piekarniku na ok 220 stopni. PYCHA :)

************

Oczywiście były też ostatnio bułeczki z rabarbarem :)


Przepis na bułeczki tu , a zamiast sera nałożyłam delikatnie obgotowane truskawki z rabarbarem i na wierzchu posypałam płatkami migdałów. Lukier zrobiłam z cukru pudru i odrobiny sosu, który został z duszonych owoców :)

Polecam Wam rabarbar, bo jest pyszny i bardzo zdrowy :)


Pozdrawiam rabarbarowo :)
Monika

czwartek, 17 stycznia 2013

Tarta ze szpinakiem.

Po prostu pyszna.....no nie da się ukryć:)
Szukałam pomysłu na fajne danie z serem pleśniowym, a że ma bardzo charakterystyczny (jak dla mnie ) smak, zdecydowałam, że  z tartą będzie ok.... Lubię zestawienie szpinaku i sera pleśniowego...czasem robię makaron penne z tym połączeniem:) jednak tarta wygląda elegancko :)


Składniki na ciasto:
  • 200 g mąki
  • 100 g masła
  • 1 jajko
  • 3 łyżki wody
  • 1 łyżeczka soli
Zagniotłam wszystkie składniki, zawinęłam w folię i schowałam na ok pół godziny do lodówki. Później rozwałkowałam i wylepiłam formę na tartę, posmarowaną masłem.
Nakłułam widelcem całą powierzchnię ciasta i włożyłam do nagrzanego piekarnika i piekłam ok 15 min w ok 180 stopniach. Z niewielkiej ilości ciasta, które zostało, wycięłam serduszka...walentynki się zbliżają...
W międzyczasie zrobiłam farsz:
  • 2 pory pokrojone w piórka
  • 3 ząbki czosnku
  • łyżka masła
  • 200 g świeżego szpinaku pokrojonego 
  • 200 g sera pleśniowego 
  • 2 jajka
  • pieprz
  • odrobina gałki muszkatołowej
Na patelni rozpuściłam łyżkę masła, dodałam do tego pory i drobniutko pokrojone ząbki czosnku, lekko zrumieniłam, dodałam szpinak, chwilę razem. Do tego dodałam ser pleśniowy, mieszałam, aż się rozpuścił, wlałam roztrzepane jajka, doprawiłam pieprzem i gałką muszkatołową.
Masę szpinakowo-serowo-jajeczną wylałam na podpieczone ciasto, udekorowałam serduszkami i całość włożyłam do piekarnika na ok 25 min.






Chyba tęsknię za słońcem...:) no to chociaż oczy cieszę żółtymi potrawami i produktami:)

Smacznego życzę....


Pozdrawiam
Monika