strona główna

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwyczajnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwyczajnie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 lipca 2013

Lipcowo, kolorowo, słonecznie....

Lubię lato...
za ilość kwiatów dookoła,
za spacer po plaży,
za szum morza i morską bryzę,
za piasek w butach...
za kawę pitą na werandzie domku gdzieś na mazurach,
za pływanie łódką po jeziorze...
za spacer górskimi ścieżkami i podziwianie krajobrazów ze szczytów mniejszych i większych...
za wieczory w ogródku,
za grillowanie na świeżym powietrzu,
za opaleniznę na mojej skórze,
za długie dni i krótkie noce,
za ogniska i kiełbaski pieczone na kijach,
za dźwięki gitary i śpiew przy ognisku, 
za zapach skoszonej trawy,
za owoce jedzone prosto z drzewa lub krzaka,
za małe ogóreczki, jedzone na surowo, ale i jako małosolne, które uwielbiam,
a przede wszystkim, za słońce...
i chłonę je garściami, ładuję baterie i pozytywną energię zbieram na zapas...
i choć poprzednie lata były chłodne i mokre od deszczu, to teraz jest cudnie...

kilka migawek z mojego ogródka...mały, ale mój osobisty kawałek pięknej natury...jest gdzie kawę wypić, grilla przyrządzić, zjeść posiłek, rozkoszując się ciepłem :)
















Chwilo trwaj...jak najdłużej...
udanego tygodnia
i słońca życzę
Monika

niedziela, 12 maja 2013

Majowo - kolorowo - zwyczjanie :)

"Pomogło mi,
Bo szybko zapomniałam
A tych różnych dni nie chcę już...
Tracisz mój czas
Rozmieniasz go na drobne
Bo nie łączy nas teraz nic
I kilka dni, każde z nas osobno
A ja już wiem
Jak chcę żyć...
I wtedy przyszedł Maj
Zamieszał w moim sercu  ...
Przeszłość upiłam słońcem
Tylko słońcem
Całym słońcem
Tylko słońcem"

to fragmenty tekstu pewnej piosenki...ale jakoś mi tak pasują aktualnie :)


Cudny to miesiąc...z dnia na dzień coraz więcej kwiatów, codziennie nowe drzewa rozkwitają...jest pięknie...początek miesiąca był słoneczny... aktualnie jest deszczowo, ale i deszcz potrzebny, żeby wszystko kwitło...
Jadąc samochodem, zamiast na ulicę, rozglądam się na boki, co nowego dziś się rozwinęło...


I niby takie dni zwyczajne, praca, dom, obowiązki, ale jest inaczej, kolorowo...
Na imieniny dostałam moje ulubione frezje...cudnie delikatne i pachnące....


i zajadamy się truskawkami...na różne sposoby, ze śmietaną i cukrem, z sernikiem karmelowym :)



A dziś zrobiłam deser śmietanowo - serowy z truskawkami ... bardzo słodki, ale przy okazji orzeźwiający, w sam raz na deszczowy czas....:)

SKŁADNIKI:
  • 200 g serka philadelphia
  • 397 g mleka skondensowanego
  • 4 łyżki soku z cytryny
  • 150 g śmietany- double cream
  • truskawki
  • 100 g ciastek owsianych
  • 40 g masła 
Serek, mleko, sok z cytryny i śmietanę zmiksowałam do połączenia się składników. Formę na keksa wysmarowałam delikatnie oliwą i wyłożyłam folią spożywczą, wlałam połowę masy, ułożyłam pokrojone w plasterki truskawki, wylałam druga część masy. Pokruszone ciasteczka połączyłam z roztopionym masłem i ułożyłam na wierzchu. Przykryłam folią aluminiowa i włożyłam do lodówki na ok 3 godziny.
Przełożyłam na deskę, więc w efekcie ciasteczka są na spodzie :)



 ***************

Pomimo rusztowania dookoła domu, dobrałam się trochę do ogródka, ale jeszcze na sadzenie kwiatów w doniczkach poczekam chwilę :) 
Póki co odchwaściłam co nieco, trawa ścięta i czekam na mój cudny bez...zakwitnie, choć kiepsko jakoś mu to idzie, kupiłam go trzy lata temu jako maleńką zapowiedź drzewa :)

 
**************

Lubicie eksperymenty? ....gin z tonikiem,truskawkami i kostkami lodu.... pyszny :)



Pozdrawiam ciepło
życząc miłego tygodnia
i takich zwykłych, kolorowych dni.
Monika